Spotkanie z podróżniczką – Elżbietą Dzikowską

W piątkowy wieczór gościem klubu Amber w dzielnicy Greenpoint w Brooklynie była najsłynniejsza polska podróżniczka – Elżbieta Dzikowska. Wraz ze swym nieżyjącym już mężem – Tony Halikiem przemierzyła wiele zakątków świata. Ich kultowy program „Pieprz i wanilia” przez 20 lat emitowany w telewizji w czasach PRL- u był dla Polaków oknem na świat, często jedyną możliwością poznania egzotycznych miejsc, nieznanych cywilizacji.

Elżbieta Dzikowska opowiadała o swojej drodze zawodowej, o początkach pracy dziennikarskiej, o pierwszych podróżach i tych, które odbyła z Tonym Halikiem. Podczas spotkania z nowojorską Polonią wiele czasu poświęciła Chinom, które szczególnie sobie upodobała.

„Jestem magistrem języka chińskiego. Uczyłam się chińskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Ale jak skończyłam ten uniwersytet, to nikt nie chciał mnie z tym językiem chińskim zatrudnić. Dzisiaj, to by się kolejki ustawiały, bo te Chiny są takie ważne. Ale wtedy to musiałam odkurzać książki w bibliotece uniwersyteckiej. 8 złotych za godzinę, pamiętam. I doszłam do wniosku, że muszę zdobyć jakiś prawdziwy zawód, czyli studiować historię sztuki. Tez prawdziwy zawód, prawda? I jak już podjęłam tę decyzję, dostałam propozycję pracy w miesięczniku Chiny, w którym pracowałam kilka lat. A jak stosunki dyplomatyczne z Chinami się popsuły, zlikwidowano ten miesięcznik i powstało pismo Kontynenty, gdzie zaproponowano mi dział Ameryki Łacińskiej. Powiedziałam, że nie mam pojęcia o Ameryce Łacińskiej. Odpowiedziano mi, że to nie szkodzi, bo nikt się na tym nie zna” – opowiadała Elżbieta Dzikowska.

Wtedy zaczęła uczyć się hiszpańskiego, podróżowała do Ameryki Łacińskiej i po kilku latach stała się ekspertem od tego kontynentu. Jednak musiało minąć trochę czasu, zanim pozbyła się tremy i nabyła pewności siebie przed kamerą. „Byłam taka zahukana, nieśmiała. Jak wróciłam kiedyś z jednej z podróży po Ameryce Łacińskiej i Karol Małcużyński zaprosił mnie na żywo do telewizji i zadawał mi pytania o Tupamaro z Brazylii – to była taka partyzantka miejska, to ja byłam tak stremowana, że w ogóle słowa nie odpowiedziałam. I on musiał sam na swoje pytania odpowiedzieć. Myślałam, że się pod ziemię zapadnę” – wspominała podróżniczka.

Podczas swoich wypraw poznała swojego drugiego męża, podróżnika Toniego Halika.
„Poznałam go w Meksyku, a właściwie nie w Meksyku, a w telewizorze. W takim małym telewizorze marki Wisła, czarno – białym. Kiedyś włączyłam telewizor i on opowiadał o skoczkach z Acapulco. Powiedziałam: jaki śmieszny facet i go wyłączyłam. Nie wiedziałam, że z nim spędzę 23 przepiękne lata” – mówiła.
Faktycznie do pierwszego spotkania Dzikowskiej i Halika doszło właśnie w Meksyku. Jak mówiła podróżniczka, podczas wywiadu, którego jej udzielał „coś zaskoczyło i dzięki temu powstały programy Pieprz i wanilia”.

Od tego momentu Elżbieta Dzikowska i Tony Halik podróżowali już razem i odkrywali coraz to nowe zakątki świata. Filmy dokumentalne z ich zagranicznych wojaży były prezentowane przez ponad dwadzieścia lat w programie „Pieprz i wanilia”. Nagrali ponad trzysta odcinków. „Pieprz i wanilia” oglądały miliony widzów.

Po śmierci męża, 17 lat temu Elżbieta Dzikowska zajęła się promowaniem Polski. Od tego czasu opublikowała 7 książek z cyklu “Groch i kapusta”, w którym odkrywa to, co nieznane, pomaga swoim czytelnikom poznać miejsca czasami pomijane w przewodnikach.

Elżbieta Dzikowska nadal podróżuje po świecie. Podczas piątkowego wieczoru, zabrała uczestników spotkania w podróż po Chinach, po południowej ich części – państwie, które fascynuje ją od dziesięcioleci. Podróżniczka odwiedzała Kraj Środka sześciokrotnie. Przemierzyła go wzdłuż i wszerz. Traktuje go szczególnie, bo jak sama mówi, jest on jej bardzo bliski. Z ostatniej wizyty w Chinach przygotowała emitowany w TVN 24 BiŚ cykl 10 filmów zatytułowany „Pieprz i wanilia: Moje Chiny”. Podzieliła się wrażeniami z wyprawy, ilustrując swoje opowieści zdęciami tam wykonanymi, przedstawiającymi życie codzienne Chińczyków, tradycje, wierzenia mieszkańców tego kraju, różnorodną zachwycającą przyrodę czy wspaniałe zabytki z różnych epok, w tym Wielkiego Buddę z Leshan. Pomnik Buddy wykuty w skale czerwonego piaskowca mierzy 71 metrów wysokości oraz 30 metrów szerokości. Jest to najwyższy posąg siedzącego buddy na świecie. Prace nad jego konstrukcją rozpoczęły się około 1200 lat temu i trwały 90 lat. W 1996 r. pomnik ten trafił na listę UNESCO.

Podczas wizyt w Chinach zaglądała także do miejsc mniej dostępnych dla turystów. Zawitała do prowincji Guang Xi, gdzie mieszka plemię Yao. Tamtejsze kobiety kultywują starożytną tradycję noszenia długich włosów. Według księgi rekordów Guinnessa, mają one najdłuższe włosy na świecie, nawet do 2,5 metra długości. Są ponadto wspaniałymi tkaczkami i hafciarkami.

Elżbieta Dzikowska mówi, że jest jeszcze wiele miejsc na świecie, do których nie trafiła. W tym roku wybiera się do Papui Nowej Gwinei. „Byłam w Nowej Gwinei, ale w Irian Jaya, tej indonezyjskiej części, u plemion, gdzie nie ma żadnej drogi, gdzie autostradami są rzeki. Byłam tam w 2007 r., w plemieniu, gdzie w latach 60 zjedzono Michaela Rockefellera, a w 1989 r. zjedzono misjonarza, bo był tak dzielny, tak mądry, tak przystojny, że chciano sobie jego cechy przyswoić. Bo to są łowcy głów. Oni walczą pomiędzy sobą i wodzów zjadają, a potem ich czaszki inkrustują i używają je jako poduszki… No więc teraz się wybieramy do Papui Nowej Gwinei, bo każdego roku we wrześniu odbywa sie tam festiwal sing sing, na którym zbiera się 100 plemion. Grają, śpiewają, itd. Jest plemię, które błotem się smaruje, plemię, które czci krokodyle. Coraz trudniej mi się lata, ale myślę, że jeszcze udźwignę tę daleką podróż, bo jestem młodą kobieta” – zakończyła pełna werwy, niezwykle ciepła, obdarzona dużym poczuciem humoru podróżniczka.

Przed spotkaniem udało nam się zamienić kilka słów z Elżbieta Dzikowską. Krótkiego wywiadu udzieliła Elżbiecie Gruszfeld.

Elżbieta Dzikowska przyleciała na zaproszenie Polonijnego Klubu Podróżnika. Była jednym z gości honorowych wielkiego balu z okazji jubileuszu 20 – lecia działalności organizacji.

Elżbieta Dzikowska – sinolog, historyk sztuki, podróżniczka, reżyser i operator filmów dokumentalnych, autorka wielu książek, programów telewizyjnych, audycji radiowych, artykułów publicystycznych oraz wystaw sztuki współczesnej.
Tekst i zdjęcia: Ewa Jaczynski

edzikowska1

edzikowska2

edzikowska3

edzikowska4

edzikowska5

edzikowska6

edzikowska7

edzikowska8

edzikowska9

edzikowska10

edzikowska11

edzikowska12

edzikowska13

edzikowska14

edzikowska15

Leave a Reply

Powered by WordPress | Designed by: suv | Thanks to trucks, infiniti suv and toyota suv
e