Dekret imigracyjny prezydenta Trumpa w sądzie apelacyjnym w Wirginii

Dekret prezydenta Donalda Trumpa o tymczasowym zakazie podróżowania do Stanów Zjednoczonych osób z sześciu państw muzułmańskich staje w poniedziałek w obliczu najnowszego testu prawnego przed federalnym sądem apelacyjnym w Wirginii.

W 4. okręgowym sądzie apelacyjny z siedzibą w Richmond zaplanowano dziś wysłuchanie przez godzinę ustnych argumentów dotyczących odwołania administracji Donalda Trumpa od decyzji z 16 marca orzeczenia o zablokowaniu prezydenckiego zakazu.

Najpierw 15 marca sąd na Hawajach zablokował dekret imigracyjny prezydenta Trumpa. Sędzia okręgowy Derrick Watson z Hawajów stwierdził, że “rozsądny, obiektywny obserwator… mógłby wywnioskować, że dekret prezydencki został wydany z powodu nieprzychylności w stosunku do konkretnej religii”.
Hawaje były pierwszym stanem, który złożył wniosek do sądu o zablokowanie prezydenckiego dekretu podpisanego przez niego 6 marca 2017 r.
Jego poprzednie rozporządzenie w tej sprawie zostało uznane w sądzie za sprzeczne z konstytucją i także wstrzymane przez sąd.

16 marca sędzia okręgowy Stanów Zjednoczonych Theodore Chuang wydał ogólnokrajowy wstępny nakaz w podobnej sprawie w Maryland, wniesionej przez agencje przesiedlenia uchodźców reprezentowanych przez American Civil Liberties Union i National Immigration Law.
Chuang wydał postanowienie, w którym stwierdził, że agencje mają duże szanse na to by udowodnić, że dekret prezydenta miał być zakazem wjazdu dla muzułmanów, a w efekcie łamie ochronę swobody religijnej gwarantującej przez konstytucję Stanów Zjednoczonych.

Nowy dekret prezydencki miał wejść w życie 16 marca. Podtrzymował on tymczasowy, 90 – dniowy zakaz podróży do Stanów Zjednoczonych obywateli sześciu krajów z większością muzułmańską – Iranu, Libii, Syrii, Somalii, Sudanu i Jemenu, wydany przez prezydenta 27 stycznia. Z listy państw objętych zakazem, został zdjęty Irak, ponieważ rząd iracki nałożył nowe procedury weryfikacji, takie jak zwiększenie kontroli wizowej i wymiana danych w ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w zwalczaniu bojowników Państwa Islamskiego. Nowe rozporządzeniem nie obejmowało zakazu wjazdu dziesiątów tysięcy stałych mieszkańców USA lub posiadaczy zielonych kart z wymienionych w nim krajów. Syryjskich uchodźców objęto takim samym, 120 – dniowym zakazem wjazdu, jak w przypadku reszty krajów. Wcześniej dotyczył ich zakaz na czas nieokreślony.

Inne odwołanie dotyczące zablokowania zakazu i zarazem zawieszenia na 120 dni wjazdu uchodźców ubiegających się o azyl – decyzja wydana na Hawajach, będzie rozpatrywana 15 maja w Sądzie Okręgowym z siedzibą w San Francisco.

W sprawie, w której sześć osób, z których część stanowią obywatele USA, twierdzi, że zakaz ten uniemożliwiałby członkom rodziny wjazd do Stanów Zjednoczonych.

W pozwie napisano, że nakaz narusza federalne prawo imigracyjne i część pierwszej poprawki konstytucji, która zabrania rządowej dyskryminacji ze względu na religię.

Administracja Trumpa stwierdziła w dokumentach sądowych, że roszczenia to spekulacje. Nikt z nich nie jest w stanie wykazać “konkretnej, bezpośredniej szkody”, która miałaby związek z dekretem.

Prawnicy rządowi stwierdzili, że sąd nie powinien opierać swoich ustaleń biorąc pod uwagę komentarze wygłoszone przez Trumpa podczas kampanii wyborczej z 2016 r., gdy mówił on o zamiarze nałożenia tak zwanego zakazu dla muzułmanów, ponieważ oświadczenia te zostały złożone przed zaprzysiężeniem go na prezydenta w dniu 20 stycznia.

Prawnicy amerykańskiego Związku Wolności Obywatelskich, reprezentujący przeciwników dekretu stwierdzili w dokumentach sądowych, że komentarze Trumpa przed wyborami nie mogą być ignorowane.
“Prezydent Trump publicznie zobowiązał się do niezrozumiałego celu: zakazu wjazdu muzułmanów do Stanów Zjednoczonych”, napisali adwokaci ACLU.
Niezależnie od postanowienia sądu, sprawa może zostać skierowana do Sądu Najwyższego, który podejmie ostateczną decyzję.

Leave a Reply

Powered by WordPress | Designed by: suv | Thanks to trucks, infiniti suv and toyota suv
e