Dzień Przydentów pod znakiem protestów

Trzeci poniedziałek lutego, to w Stanach Zjednoczonych Dzień Prezydentów. Amerykanie oddają hołd swemu pierwszemu przywódcy, George’owi Washingtonowi oraz wszystkim jego następcom. Tegoroczne obchody przyćmiły jednak protesty przeciwników obecnego prezydenta Donalda Trumpa. Nowojorczycy niezadowoleni z polityki obecnej głowy państwa, wyszli na ulice, by zamanifestować swój sprzeciw wobec jego rządom.

W proteście, króry odbył się w okolicy Trump International Hotel przy Columbus Circle wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Odbył się on pod hasłem „Not My Presidents Day” (To nie mój Dzień Prezydentów). To był już piąty z rzędu protest przeciko prezydentowi Trumpowi w jego rodzinnym mieście.

Tłum, który zgromadził się pomiędzy West 61. do 72. street skandował nieprzychylne prezydentowi hasła, m.in.: “Hej, hej, ho ho, Donald Trump musi odejść” czy „Nie dla zakazu, Nie dla muru”, odnosząc się do zarządzenia Donalda Trumpa zakazującego wjazdu do USA imigrantów z siedmiu krajów z większością muzułmańską i zapowiedzi budowy muru wzdłuż granicy USA z Meksykiem. Część osób wznosiła okrzyki, w których domagali się ujawnienia zeznań podatkowych prezydenta, inni zaś nawoływali do przeprowadzenia procedury impeachmentu.

Protestujący mieli z sobą transparenty, na których widniały hasła, m.in.: “Najgorszy prezydent w historii”, „Nigdy nie będziesz moim prezydentem”, „Nie dla dyktatora”.

Przy Columbus Circle pojawiła się też mała grupka zwolnników Donalda Trumpa.

Podobne protesty odbyły się w 20 innych większych amerykańskich miatach, w tym w Los Angeles, Chicago, Atlancie, Filadelfii i Waszyngtonie.
EJ

Leave a Reply

Powered by WordPress | Designed by: suv | Thanks to trucks, infiniti suv and toyota suv
e