Miasto zaniża czas reakcji w sytuacjach kryzysowych

Nowojorskie Stowarzyszenie Strażaków przedstawiło raport, z którego wynika, że miasto przedstawia zaniżony średni czas reagowania służb w sytuacjach kryzysowych.

Analiza pokazuje, że w ubiegłym roku czas reakcji na pożary był o 20 procent dłuższy niż podają władze miasta, a o 57 procent dłużej docierano do wypadków wymagających nagłych interwencji, takich jak np. wyciek gazu, zawalenie się budynku, wybuchy i inne nieszczęśliwych wypadkach. W przypadku interwencji medycznej czas wydłużony jest średnio o aż 81 procent.

Z raportu wynika, że różnica w obliczeniach powstaje, gdyż czas reakcji liczy się od powiadomienia dyspozytora telefonu alarmowego. A to nie powinno wchodzić w rachubę, podkreślają strażacy, ponieważ rozmowa czasami trwa kilka minut. Czas należy liczyć od przybycia pierwszej jednostki ratunkowej na miejsce wypadku.
Prezes Nowojorskiego Stowarzyszenia Strażaków, Steve Cassidy powiedział: “Miejskie sprawozdania przedstawiają porażająco niedokładny obraz. Jeśli jesteś w pułapce ognia lub przy zawale serca, to te pierwsze sekundy czy minuty są kluczowe. Dodatkowe oczekiwanie może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią”.

Władze miasta promują średni czas reakcji na pożary wynoszący 4:11 czyli poniżej przyjętej normy krajowej wynoszącej ok. pięciu minut, jednak rzeczywisty czas reakcji wynosi ok 06:03. Pogotowie ratunkowe w raporcie dojeżdża do poszkodowanego w 4:30 a faktycznie jest to ok 8:11 i to właśnie osoby cierpiące najdłużej czekają na pomoc. Rekordowo najdłuższy czas dojazdu karetki do pacjenta, bo aż o 92 procent odnotowano w Bronksie.
Elżbieta Gruszfeld

Leave a Reply

Powered by WordPress | Designed by: suv | Thanks to trucks, infiniti suv and toyota suv
e